Restauracja Stół w Krakowie

WP_20160620_009
Restauracja Stół w Krakowie

Przy okazji wizyty w Zakopanem, o której pisałam tydzień temu, postanowiliśmy również odwiedzić Kraków. Na obiad udaliśmy się do nowo odkrytej przez nas restauracji Stół. Poniżej wrażenia z jedzenia 🙂Uwielbiam dobre jedzenie. Pomijając szczegół, że to inwestycja w siebie i zdrowie, to jeszcze jaka przyjemność! Restauracja Stół skusiła nas wyglądem i menu (przepatrzyliśmy na szybko w Internecie w poszukiwaniu recenzji 🙂 ).

Stół utrzymany jest w dość surowym, nowoczesnym, industrialnym klimacie, co akurat mi bardzo odpowiada. Byłam zauroczona płytkami w toalecie (dobry początek recenzji kulinarnej, wiem 😉 ) przypominającymi… płytę pilśniową. Całość stwarza przyjemne, przytulne wrażenie, wybraliśmy też uroczy stół pod oknem.

WP_20160620_004.jpg

Obsługa zaangażowana, sympatyczna, dbająca o szczegóły. Ale przejdźmy do jedzenia… Na przystawki zamówiliśmy: grasicę cielęcą sous vide oraz krewetki. Obie były smaczne. Krewetki pychota, nie mam żadnych zastrzeżeń, cudowny sos z chorizo podbijał całość, nadając lekkiej ostrości, a figa – cudeńko! Grasica jednak po chwili troszkę męczyła, choć może koneserzy tego dania mieliby odmienne zdanie. Było to nasze drugie podejście to tego produktu i – po pierwszym zachwycie, tym razem efektu wow nie było. Czegoś brakło. Za to kasza podana razem z grasicą była przepyszna!

WP_20160620_006.jpg

Na danie główne wybraliśmy kaczkę sous vide oraz okonia morskiego w pergaminie. Pierwsza pochwała dla Szefa kuchni to brak syndromu „i frytki do tego?”, mimo iż w karcie widnieje pozycja „Dodatki”, to każde danie było kompletne, a takie podejście uwielbiam. Pokazać wizję Szefa kuchni a nie karmić jak w stołówce. Kaczusia zatem wjechała na stół w otoczeniu m.in. puree szafranowego i pietruszki a okoń batatów i spaghetti z warzyw.

Kaczka była zrobiona dość nierówno. Niektóre fragmenty były mięciutkie, podczas gdy inne wręcz trudne do pokrojenia. Skórka nie do końca chrupiąca. Dodatki smaczne. Okoń był cudownie delikatny, spaghetti z warzyw cudowne, pieczone bataty słodkie i delikatne. Całość była podana z sosem, który podnosił całe danie, gdyż mimo dobrego smaku, wszystko było dość suche. Do okonia wraz z spaghetti można było dodać odrobinę sosu lub choćby masełka, aby smaki lepiej się przenikały. Porcje były zaskakująco spore, wyszliśmy najedzeni, bez deseru.

WP_20160620_008.jpg

Podsumowując, Stół zaliczam do kategorii restauracji, dzięki którym widzę pozytywne zmiany w polskiej gastronomii. Miły klimat, ambitne menu, profesjonalna obsługa i Szef kuchni z pomysłem. Niedociągnięcia zrzucam na nowość tego miejsca, licząc że z czasem zostaną poprawione, gdyż były to niuanse. Ceny adekwatne do jedzenia, jak na turystyczny Kraków niewygórowane.

WP_20160620_010.jpg

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s